Podziękowania

Nie zawsze się pamięta, nie zawsze jest czas, aby powiedzieć jedno proste słowo „dziękuję”. Dlatego w tym miejscu chciałbym podziękować z całego serca osobom, bez których nie mógłbym rozwijać swojej pasji.

 

A są to:

Madzia – moja ukochana kobieta. Dziękuję jej za wsparcie, pomoc w wyborze najlepszych zdjęć, konstruktywną krytykę, a czasem nawet pozowanie 🙂 Ale przede wszystkim dziękuje jej za ogromną wyrozumiałość i zaufanie.

Magda Kurzawa (TheMagdalena86)– niezastąpiona i najlepsza wizażystka. To dzięki współpracy z Magdą na nowo odkryłem pasję do fotografii. Teraz nie tylko wykonuje wspaniałe makijaże do moich zdjęć, ale pomaga przy sesjach (najlepiej wychodzi jej trzymanie blendy 🙂 ) podpowiada swoje wizje, a na zakończenie wybiera najlepsze zdjęcia i marudzi przy ich obróbce 😛 (oczywiście tylko słusznie).

Magdalena Kasprzyk (Magdalena-MakeUp) – utalentowanej wizażystce, wykładowczyni w renomowanej szkole wizażu Beauty-art. Zwariowana globtroterka, która zna niejedno klimatyczne miejsce do sesji. Pracujemy, nadajemy i rozumiemy się praktycznie bez słów. Mamy podobne poczucie piękna, więc koncepcje na kolejne sesje powstają w kilka sekund i praktycznie nie muszą być omawiane 🙂 Uwielbiam obserwować jej skupienie przy wykonywaniu makijażu, a do tego jest bardzo cierpliwa (w tym również przy oczekiwaniu ostatecznych efektów sesji 😛).

Ania – niezawodna siostrzyczka, która bardzo często ratuje mnie w podbramkowych sytuacjach

Boro (celebration-productions)- niesamowicie pozytywnie zakręcony artysta. Partyk, to dusza towarzystwa, który ma nadprzyrodzone zdolności zjednywania sobie ciekawych osobistości. To nasz poznański Steven Spielberg, William Szekspir, Pablo Picasso, Krzysztof Ibisz i to w jednej osobie. Pomimo posiadania niewielkich mankamentów, praca i zabawa z nim to czysta przyjemność 🙂

Olesya (EstheticGuarantee) – jako ostatnia dołączyła do grona niesamowitych wizażystek, z którymi mam przyjemność współpracować. Do Poznania przyjechała wraz z rodziną z Ukrainy. Kobieta wulkan, pełna energii i humoru. Nie sposób się z nią nudzić na sesji: rozmawia z gołębiami, wymachuje mieczem, przenosi meble 😛 Uwielbia puszczać „zajączki” blendą. Czasami jej wariackie artystyczne wizje mnie przerażają, ale efekt końcowy potrafi zaskoczyć. Robi niesamowitą ilość szalonych zdjęć z backstaga. Nie nosi ze sobą tony kosmetyków, bo twierdzi, że to wcale nie sztuka. Najlepsza ukraińska nauczycielka i wizażystka, którą znam 🙂